Sponsor główny:
Sekcje sportowe
Terminarz
Tabela

Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/lech/www/index2.php on line 311
IV LIGA - DERBY NA REMIS :


REMIS W DERBACH ZE SPARTĄ 
LECH RYPIN - SPARTA BRODNICA 2:2 (0:1)
Gole dla Lecha:
Adam Kujawski 48min. 1
Nazarii Murashko 73min.( rzut karny) 1
SKŁAD:
Ambrochowicz, Serna, Dąbrowski, Krajewski, Safian, Sternicki (75min.Rutkowski), Szafran,Kujawski (70min.Murashko), Czerwiński (88min.Elwartowski), Łapkiewicz (46 min.A.Kolbus), J.Listkowski.
Derby to zawsze podwójne emocje, gramy u siebie ale wiemy też na jakiej jesteśmy pozycji w tabeli. Tylko od nas zależało z jakimi głowami wyjdziemy przed czarno żółtego przeciwnika... Pierwsze wrażenie, które z boku oczami kibica mogliśmy obserwować napawało dużą dozą optymizmu. Pewność siebie i wiara w zwycięstwo dodawało nam werwy by je osiągnąć.
Na Sportowej było słychać już radość ze strzelonej bramki gdy sędzia odgwizdał faul na bramkarzu. W ciągu meczu sędzia nie uznał jeszcze jednej bramki. Został odgwizdany spalony przy bramce gości.
Od 30 min. przegrywaliśmy. Pod koniec I połowy goście przycisnęli nas nieco mocniej. Stracona bramka nie pomagała.
Przerwa jakby zmieniła naszą drużynę. Już w 48 min. wszyscy czekaliśmy na wykonanie rzutu wolnego licząc na powtórzenie pięknego gola Kujawskiego z I rundy. Adam pewnie podszedł do wykonania stałego fragmentu gry 1:1.
Niestety od 61min.też po ładnym strzale z wolnego zawodnik Sparty daje prowadzenie swojej drużynie.
W 73 min.po akcji Lecha faulowany w polu karnym był Serna, sędzia odgwizdał rzut karny. Na 11 zameldował się Murashko, który na boisku był dopiero 3 minuty. Nazi - gol.
W końcówce, w doliczonym czasie to my powinniśmy zdobyć gola na wagę 3 punktów ale strzał Jakuba Listkowskiego trafia w lewy słupek, a następnie w prawy i niestety piłka siatki nie dotyka.... Wielka szkoda...
Ambro w meczu miał pełne ręce roboty.
Najpierw w 78 min. pięknie obronił groźny strzał gracza gości i w 85 min.ponownie perfekcyjnie obronił strzał z rzutu wolnego jednego z graczy Sparty. Jedna akcja zagotowała nam murawę w polu karnym ale po dwóch interwencjach Mateusza i jednej Safiana wybronilismy potencjalną stratę bramki.
W meczu za kartki nie mogli zagrać Baranowski i Rybka oraz dwóch kontuzjowanych graczy Rozpierski i Śmigrodzki.
Dopisujemy punkt w tabeli czując wielki niedosyt. Zabrakło chyba szczęścia.
Za tydzień mecz wyjazdowy. Zagramy w Serocku z Pomorzaninem.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Inne newsy: