Sponsorzy:
Coraz gorsza sytuacja Lecha:

W sobotnie popołudnie w ramach 14. kolejki II ligi zachodniej, piłkarze Lecha Rypin podejmowali Górnik Wałbrzych. Wydawać by się mogło, że po porażce 0-4 w Rybniku gorzej już być nie może. Niestety fatalna seria Lecha trwa.


Do spotkania przystąpiliśmy osłabieni kadrowo, ponieważ w poprzedni piątek wykartkowani zostali: Mariusz Ragaman i Mateusz Pakosz. Z tego powodu dziurę w obronie musiał załatać Michał Żurowski, który do tej pory grał bardzo mało. Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy już w 10 minucie objęli prowadzenie. Karola Szymańskiego pokonał Adrian Moszyk. Jeszcze nigdy piłkarze z Rypina nie wygrali spotkania, gdy pierwsi tracili bramkę. Tak niestety było i tym razem. Nasi zawodnicy po stracie gola zaczęli śmielej atakować. Próbowali prowadzić akcję skrzydłami, jednak piłka nie docierała do wysuniętego na szpicy Tabaczyńskiego. Lechici chcieli także zaskoczyć Damiana Jaroszewskiego strzałami z dystansu. Na takie uderzenia najczęściej decydował się Łukasz Grube, lecz futbolówka przelatywała nad bramką. Zawodnicy Górnika przeprowadzali liczne kontry. Po jednej z nich strzelał kapitan Marcin Morawski i piłka uderzyła w poprzeczkę naszej bramki. W pierwszych 45 minutach sytuacji barmkowych było jak na lekarstwo i wynik nie uległ zmianie.

 

Na drugą połowę wyszliśmy z jedną zmianą. W miejsce Marcina Tarnowskiego pojawił się Jakub Bojas i zagraliśmy bardziej otwartą piłkę. Przyniosło to niestety odwrotne efekty, bo już w 55 minucie goście podwyższyli na 2-0. Ataki Lecha były jak uderzanie głową w mur. Albo obrońcy skutecznie rozmontowywali nasze akcje albo swój udział w sytuacjach zaznaczał sędzia spotkania, któremu zdarzyło się kilka wpadek. Gdy na boisku pojawił się Mateusz Fredyk, gra lewą stroną ożywiła się. Jak zawsze brakowało nam skuteczności, co skrzętnie wykorzystywali piłkarze z Wałbrzycha. Spotkanie zakończyło się bolesną porażką 3-0 i należy do tych, o których chcemy jak najszybciej zapomnieć.

 

Kolejna przegrana bardzo boli, ale bardziej bolą jej rozmiary. Podopieczni Sławomira Suchomskiego w trzech kolejnych meczach stracili 10 bramek, nie strzelając przy tym ani jednej. Zajmujemy trzecie miejsce w ligowej tabeli, a nasz bilans bramkowy to 21-21. Defensywa zdecydowanie nie jest naszą najlepszą formacją, bo już tylko dwoma bramkami ustępujemy Elanie Toruń, która zajmuje ostatnie miejsce w lidze. Teraz pozostał już tylko płacz i zgrzytanie zębów. Liczymy, że z Częstochowy zawodnicy wrócą z 3 oczkami i w zupełnie innych nastrojach.

 


Lech Rypin 0-3 Górnik Wałbrzych

Moszyk 10', Zinke 55', Radziemski 81'


Skład Lecha:

Szymański - Filipiak, Żurowski, Buchalski, Bojaruniec - Lewandowski, Atanacković (74' Gajkowski), Tarnowski (46' Bojas - żk), Grube, Wrzesiński (65' Fredyk) - Tabaczyński

Ławka: Winiecki, Moszczyński, Błaszczyk, Adamiec


Skład Górnika:

Jaroszewski - Michalak, Wojtarowicz, Orzech, Kubowicz, Sawicki (76' Sobczyk), Morawski, Wepa, Radziemski (85' Chajewski), Zinke (86' Zieliński), Moszyk

Ławka: Jarosiński, Łaski, Polak, Baczyński




 

Inne newsy: