Sponsorzy:
Młodzicy z trzema punktami, trampkarze na remis:

Dziś dwie najmłodsze drużyny reprezentujące barwy naszego klubu rozegrały swoje spotkania ligowe. Zarówno młodzicy jak i trampkarze mierzyli siły z ekipami z pobliskiego Lipna. Ci pierwsi pewnie pokonali rywali zza miedzy, nieco słabiej spisał się natomiast zespół trenera Kamila Bryla, który zremisował swój mecz. 

 

Spotkanie młodzików Lecha i Mieni rozpoczęło się od zdecydownych ataków rypinian. Występujący w roli gospodarza podopieczni trenera Macieja Niedbalskiego od pierwszego gwizdka sędziego z animuszem ruszyli na przeciwnika czego owocem był gol zdobyty już w 10 minucie meczu. Szybko zdobyte prowadzenie chyba za bardzo uspokoiło młodych piłkarzy Lecha. W kolejnych minutach gry oddali oni inicjatywę gościom, sami zaś cofnęli się do obrony. Niestety ta zachowawcza gra zemściła się na naszych zawodnikach. Goście z Lipna zdołali bowiem wyrównać stan meczu. Gol padł po pięknym uderzeniu z rzutu wolnego, przy którym nasz bramkarz nie miał większych szans na skuteczną interwencję. 

 

Po przerwie zobaczyliśmy nowe oblicze Lecha. Chłopcy wzięli się do pracy i z każdą minutą meczu zarysoowywała się ich coraz większa przewaga. Rywale ograniczali się do gry obronnej i próbowali wyprowadzać nieliczne kontraataki. Rosnąca przewaga Lechitów znalazła w końcu swoje odzwierciedlenie w wyniku. Rypinianie w tej części spotkania zdobyli dwa gole i w efekcie zwyciężyli 3:1.

 

Zadowolony z postawy swych zawodnikow był trener Maciej Niedbalski: - Dziękuję chłopcom za walkę. Dziś jestem zadowolony z ich postawy. Gratuluję wyniku i życzę sobie i zawodnikom żeby takie podejście do meczu towarzyszyło im w każdym spotkaniu. 

 

Lech Rypin - Mień Lipno 3:1 (1:1)

 

Bramki dla Lecha: Jan Lewandowski (dwie), Hubert Niedbalski

 

Skład Lecha: Orędowski (Lewandowski) Ardka, Żebrowski, Żbikowski, Rycharski, Janiszewski, Wrzosiński, Sypiański, Niedbalski, Zabudź, Lewandowski

 

Na zmiany weszli: Betlejewski, Dworczak, Kryczka, Dreśliński

 

 

W równie dobrych nastrojach jak młodzicy nie mogą być dziś trampkarze naszego klubu. Drużyna trenera Bryla nie wykorzystała szansy na odniesienie zwycięstwa i tylko zremisowała z rówieśnikami z Lipna. 

 

Pierwsza połowa w wykonaniu Lechitów była bardzo niemrawa. Mimo usilnych starań chłopcy nie potrafili ani razu trafić do bramki gości. Na domiar złego sami dali się zaskoczyć piłkarzom Mieni i na przerwę schodzili z jednobramkowym deficytem.

Na szczęście mecz składa się z dwóch części. Po przerwie rypinianie zaprezentowali się znacznie lepiej i po bramkach Sebastiana Żbikowskiego oraz wyprowadzonego w 45 minucie meczu na plac gry Pawła Garkowskiego wyszli na prowadzenie. Gdy już wydawało się, że mecz został rozstrzygnięty na korzyść Lecha goście niespodziewanie doprowadzili do remisu. Bramka starcona w ostatniej minucie sprawiła, że pewne niemal zwycięstwo wymknęło się naszemu zespołowi z rąk. Zamiast pełnej puli punktowej rypinianie zadowolić muszą się zaledwie jednym oczkiem.

 

Z takiego obrotu sprawy zadowolony nie był trener Bryl, który ocenił ten remis jako pechowy. Trudno się z tą opinią nie zgodzić. Punkty stracone w takich okolicznościach bolą podwójnie.

 

Lech Rypin - Mień Lipno 2:2 (0:1)

 

Bramki dla Lecha: Sebastian Żbikowski, Paweł Garkowski

 

Skład Lecha: Gruszczyński (65’Rentflejsz) - Więcławski (45’Garkowski), Dresliński (36’Nicpoń), Rybka, Pietrkiewicz, Chojnacki(65’Paliński), Narodzonek, Nicgórski, Żbikowski, Marynowski, Kałuża

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Inne newsy: