Sponsorzy:
Kadra
Terminarz
Tabela
1. Unia Solec Kujawski74
2. Kujawianka Izbica Kujawska73
3. Pogoń Mogilno66
4. Lech Rypin63
5. Start Warlubie60
6. Chełminianka Chełmno58
7. Orlęta Aleksandrów Kujawski58
8. Cuiavia Inowrocław55
9. Legia Chełmża53
10. Sparta Brodnica50
11. Wisła Nowe49
12. Naprzód Jabłonowo Pomorskie46
13. Unia Janikowo45
14. Notecianka Pakość35
15. Łokietek Brześć Kujawski33
16. Gopło Kruszwica24
17. Piast Złotniki Kujawskie17
18. Sadownik Waganiec6
Zaczynamy! Ligowe emocje wracają do Rypina:


     Dokładnie dwieście sześćdziesiąt sześć dni minęło od ostatniego ligowego spotkania rypińskiego Lecha. 17 listopada 2012 roku drużyna prowadzona wówczas jeszcze przez trenera Sławomira Suchomskiego po golu Łukasza Grube pokonała w Turku miejscowego Tura.

 

Wygrana z drużyną z Wielkopolski okazała się jednak pyrrusowym zwycięstwem. Nikt bowiem tego dnia jeszcze chyba nie przypuszczał, że będzie to pożegnalny występ Lecha na drugoligowych boiskach. Rzeczywistość okazała się jednak bardzo brutalna dla rypińskiego klubu. Zespół wycofano z rozgrywek a rozżaleni kibice musieli pogodzić się z faktem, że na pół roku pozbawieni zostaną przeżywania piłkarskich emocji.

 

Na szczęście ten okres „wielkiej smuty” Lech i jego sympatycy mają już za sobą. Klub kierowany już przez nowych ludzi przetrwał najtrudniejszy okres i wraca do ligowej rywalizacji, tym razem na szczeblu IV ligi.

     

     Już jutro Lechici rozpoczną  jakże oczekiwany w Rypinie kolejny ligowy sezon. Seniorska piłka powraca na Sportową 41 meczem z drużyną Piasta Złotniki Kujawskie.

Rypinianie do tego meczu przygotowywali się od ponad miesiąca. Przez ten okres podopieczni Macieja Grzybowskiego solidnie trenowali i wydają się gotowi na pierwsze ligowe starcie. Lech jak na zespół, który powstawał praktycznie od zera u progu sezonu prezentuje zaskakująco wysoką formę. Potwierdzał ją zresztą w każdym ze swoich letnich występów. Drużyna za sobą ma pięć zwycięskich spotkań sparingowych oraz dwa udane (tak chyba mimo nieznacznej porażki możemy potraktować mecz z ekstraklasowym Zawiszą Bydgoszcz) występy w rozgrywkach Pucharu Polski.

 

Drużyna, która trenuje ze sobą od zaledwie nieco ponad miesiąca z każdym kolejnym meczem rozumie się coraz lepiej. Trzon nowego zespołu Lecha stanowią tacy zawodnicy jak Piotr Buchalski, Marcin Baranowski, Paweł Lewandowski czy Szymon Moszczyński. Ich doświadczenie wyniesione z drugoligowych boisk stanowi nieoceniony kapitał, z którego korzystają młodsi gracze rypińskiego klubu. Do zespołu dobrze wprowadzili się także gracze sprowadzeni do Rypina z płockiej Wisły. W rozpoczynającym się jutro sezonie stanowić będą niewątpliwie duże wzmocnienie Lecha.

 

Zespół kierowany przez trenera Grzybowskiego ma potencjał i to widać na boisku. Oczywiście przed pierwszym ligowym meczem trudno jednoznacznie ocenić na co stać Lecha w tym sezonie. Nie pomylimy się jednak chyba twierdząc, że rypinianie będą zespołem, który bez trudu zadomowi się na stałe w górnej połówce tabeli. Połączenie doświadczenia z młodzieńczą fantazją mają Lechowi zagwarantować spokojny byt w gronie IV - ligowców na kolejny sezon. Wszystko co się uda osiągnąć ponad cel minimum będzie miłą niespodzianką, która z pewnością ucieszy władze klubu jak i jego sympatyków.

 

Obserwując przygotowania drużyny do rozgrywek stwierdzić można z całą pewnością, że szczególnie dobrze prezentuje się ona w formacji defensywnej. Czwórka obrońców Baranowski – Buchalski – Bieńkowski – Śnieć jest gwarantem stabilnej formy i daje duży komfort gry młodemu bramkarzowi Lecha – Jakubowi Rutkowskiemu. Równie solidnie wygląda środkowa formacja rypinian. Tu prym wiodą przede wszystkich doświadczeni Szymon Moszczyński, Radosław Fodrowski, Radosław Gajkowski czy powracający do formy po kontuzji Paweł Lewandowski. Coraz większą rolę w drużynie odrywać zaczyna także, co jest niezwykle pozytywną rzeczą Martyn Trędewicz. Młody Lechita imponuje szczególnie formą strzelecką. Największy znak zapytania stanowi jak dotychczas formacja ataku. Tu póki co Lech na największe braki i poszukiwanie wzmocnień na tej pozycji jest chyba nadal koniecznością.

 

     A jak prezentuje się nasz jutrzejszy rywal? Drużyna Piasta to absolutny beniaminek IV ligi. W ubiegłym sezonie zespół znanego w regionie trenera Jerzego Mądrzejewskiego w pokonanym polu zostawił takie drużyny jak Zdrój Ciechocinek, Start Radziejów czy Goplania Inowrocław i bez większych problemów awansował o klasę wyżej.

 

Do debiutanckiego sezonu w gronie IV – ligowców drużyna Piasta przygotowywała się w serii gier sparingowych z Pogonią Mogilno (0:1), Gopłem Kruszwica (2:5), Notecianką Pakość (3:3), Włocławią Włocławek (1:2) i Goplanią Inowrocław (2:1). Tak więc jak widzimy sobotni przeciwnik Lechitów nie zasypywał gruszek w popiele i bardzo poważnie potraktował okres letnich przygotowań. Wyrównane boje z silnymi przecież III – ligowcami z Mogilna, Pakości czy Włocławka każą z respektem traktować beniaminka ze spod Inowrocławia. To z pewnością niewygodny rywal i jutrzejszy mecz wbrew pozorom nie będzie dla Lecha spacerkiem.

 

Drużyna Piasta rozegrała już także jedno oficjalne spotkanie. Przed tygodniem w ramach rozgrywek Okręgowego Pucharu Polski podopieczni trenera Mądrzejewskiego wysoko 7:3 pokonali drużynę Tęczy Wiąg.

 

Największą „gwiazdą” zespołu beniaminka z Kujaw jest z pewnością Marcin Skonieczka. Ten 27 – letni wychowanek inowrocławskiej Goplanii ma za sobą występy w II – ligowych Victorii Koronowo i Elanie Toruń. Przed zasileniem Piasta doświadczony pomocnik występował również w Noteciance Pakość.

Co bardziej uważnym kibicom Lecha w oczy rzucić powinien się jutro jeszcze jeden gracz gości – Paweł Mądrzejewski. Zawodnik ten w sezonie 2009/2010 zaliczył nieudany epizod w naszym zespole. 

 

     Na koniec warto pospekulować nad pytaniem o przebieg sobotniego spotkania. Faworytem wydaje się być nasz zespół i to jemu należy przyznać więcej szans na zwycięstwo. Za Lechem przemawia większe doświadczenie jego graczy oraz atut własnego boiska. Jak trudno wywieźć punkty ze Sportowej przekonało się już wiele zespołów, także tych drugoligowych. Liczymy, że w jutrzejszym meczu Lechici zaprezentują pełnię swoich umiejętności i goście z Kujaw wyjadą z Rypina z zerowym dorobkiem punktowym. Czy tak się stanie w rzeczywistości przekonany się jutro późnym popołudniem. Mecz zaplanowano na godzinę 17.00 a poprowadzi go znany arbiter z Bydgoszczy pan Adam Lyczmański, któremu na liniach pomagać będą panowie Radosław Orzechowski oraz Krystian Glonek

Inne newsy: