Sponsorzy:
Bydgoski egzamin Lechitów:


        Na Dzień Zaduszny Wydział Gier i Ewidencji Kujawsko – Pomorskiego Związku Piłki Nożnej wyznaczył przedostatnią serię spotkań rundy jesiennej czwartej ligi. Piłkarze po zapaleniu zniczy i chwili zadumy nad mogiłami bliskich im osób, już jutro powrócić muszą więc do swoich sportowych obowiązków.

 

W czternastej kolejce spotkań, dwa szczególnie przyciągną uwagę kibiców. Tak się składa, że oba odbędą się w Grodzie nad Brdą. W pierwszym z nich wicelider tabeli - Chełminianka Chełmno powalczy o ligowe punkty z rezerwami Zawiszy, w drugim o wiele bardziej nas interesującym Polonia podejmie Lecha Rypin.

 

       Starcie Polonistów z Lechitami to pojedynek bezpośrednich sąsiadów w tabeli. Zespoły z Rypina i Bydgoszczy po trzynastu rozegranych dotychczas meczach zajmują odpowiednio trzecie i czwarte miejsce w ligowej stawce.  Jutrzejszy mecz zapowiada się więc niezwykle atrakcyjnie.

 

Do stolicy województwa rypinianie wybierają się w osłabionym składzie. Trener Grzybowski nadal nie może liczyć na odczuwającego skutki urazu Radosława Gajkowskiego. Jeszcze większy ból głowy szkoleniowiec Lecha mieć będzie z obsadą pozycji napastnika. Za nadmiar żółtych kartek ze składu wypadł bowiem młody snajper zielono-żółto-niebieskich – Martyn Trędewicz.

Absencja dwóch graczy podstawowej jedenastki jest pewnym problemem, z pewnością nie spędza jednak snu z powiek trenerowi Grzybowskiemu. Nie ma przecież ludzi niezastąpionych. Ci, którzy wystąpią w miejsce nieobecnych graczy z pewnościa bowiem zrobią wszystko, aby dobrze się zaprezentować i godnie zastąpić pauzujących kolegów.

 

Czy Lech do Bydgoszczy jedzie w roli faworyta? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Teoretycznie tak. To nasz zespół jest wyżej w tabeli, ma więcej punktów, lepszy bilans bramkowy etc. Nie będzie to jednak łatwy mecz. Gospodarze na swoich śmieciach grają bowiem więcej niż przyzwoicie. Dość powiedzieć, że z siedmiu domowych potyczek przegrali tylko jedną. W inaugurującej sezon serii spotkań ulegli wysoko głównemu pretendentowi do awansu – brodnickiej Sparcie. Od tamtej pory na własnym boisku przeważnie już tylko wygrywają. Lechitów jutro czeka więc trudne zadanie, któremu jednak wierzymy sprostają.

 

Poloniści do meczu z naszym zespołem przystąpią mocno podbudowani wynikiem z poprzedniej kolejki. W niej ekipa dowodzona przez trenera Macieja Karabasza pokonała w niezwykle prestiżowym spotkaniu derbowym lokalnego rywala - Zawiszę II. Najważniejszy z punktu widzenia zarówno kibiców jak i zapewne samych zawodników mecz w rundzie jesiennej zakończył się zwycięstwem Polonii 2:1. Gospodarze rozstrzygnęli go w niesamowitych wręcz okolicznościach, oba gole zdobywając w doliczonym czasie gry.

 

Euforia po derbowej wygranej w szeregach Polonistów zapewne trwa do dziś, Lechici nie mogą jednak liczyć, że w związku z tym jutro potraktowani zostaną ulgowo. Miejscowi w meczu z wyżej notowanym rywalem potwierdzić będą chcieli, że wiktoria nad rezerwami Zawiszy to nie był przysłowiowy dar od losu, i że należy im się stałe miejsce w ligowej czołówce.

 

Sobotni rywal rypinian najlepszy czas w rundzie jesiennej przeżywał we wrześniu i na początku października, kiedy to zanotował serię czterech z rzędu zwycięstw, przerwaną dopiero niespodziewanym remisem z toruńskim Pomorzaninem.

Najlepszy chyba występ w tym sezonie podopieczni trenera Karabasza zanotowali w dziewiątej serii gier. Bydgoszczanie odprawili wówczas z bagażem czterech goli Kujawiankę Izbica Kujawska, która tydzień później odkuła się na naszym zespole, pokonując go przypomnijmy … 4:0.

 

W drużynie gospodarzy jutrzejszej potyczki trudno szukać wielkich gwiazd lokalnej piłki. Zdecydowanie najbardziej znanymi piłkarzami Polonii są pomocnicy Robert Kawałek oraz zdobywca jednej z bramek w meczu z Zawiszą - Radosław Kanik. Ten pierwszy ma za sobą występy w Chemiku Bydgoszcz i Victorii Koronowo, Kanik z kolei bramki strzelał między innymi dla Zawiszy, Unii Janikowo czy Wdy Świecie.

Nie oni są jednak najskuteczniejszymi graczami zespołu z Bydgoszczy. Największą liczbą goli spośród wszystkich Polonistów pochwalić może się napastnik Dawid Szcześniak, który jak do tej pory ośmiokrotnie trafiał do bramek rywali.

 

W naszej ekipie formą strzelecką błyszczy natomiast Szymon Moszczyński. Pomocnik Lecha z dwunastoma bramkami zajmuje miejsce z ścisłej czołówce ligowych snajperów. Jutro pod nieobecność równie skutecznego Martyna Trędewicza, na nim zapewne spocznie odpowiedzialność za zdobywanie goli. Mamy nadzieję, że w staraniach tych Moszczyński znajdzie wsparcie w partnerach z zespołu i Lech do Rypina powróci bogatszy o kolejne punkty.

 

      Jutrzejsze spotkanie w Bydgoszczy rozegrane zostanie  na boisku Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej imienia Eugeniusza Połtyna przy ulicy Słowiańskiej 7. Jego początek zaplanowano na godzinę 17.00. Mecz poprowadzi trójka sędziowska z Torunia panowie:  Jacek Rogowski, Marcin Wołowski oraz Jerzy Rolbiecki.

Inne newsy: