Sponsorzy:
Wiosna, ach to ty! - czyli derby na szczycie:


     Lepszego rozpoczęcia rundy wiosennej nie mogliśmy sobie wymarzyć. Zaczynamy trzęsieniem ziemi, jak u Hitchcocka, a potem napięcie będzie już tylko rosnąć. Panie i Panowie przed nami mecz na szczycie!

 

Czteromiesięczny okres zimowej przerwy w rozrywkach ligowych dla każdego kibica jest trudnym wyzwaniem. Na szczęście ten czas kibicowskiej „Wielkiej Smuty” właśnie dobiega końca i już w sobotę będą oni mogli ponownie zasiąść na trybunach by przeżywać jedyne w swoim rodzaju piłkarskie emocje.

 

Tak się szczęśliwie złożyło, że pierwszy oficjalny mecz w 2014 roku jaki zostanie rozegrany w Rypinie będzie dla Lecha jednocześnie najbardziej prestiżowym i zapewne najważniejszym spotkaniem całego czwartoligowego sezonu.

 

Nie może zresztą być inaczej kiedy na Sportową przyjeżdża sąsiad zza miedzy - brodnicka Sparta. Mecze z drużyną znad Drwęcy w Rypinie od zawsze wywołują dodatkowy dreszczyk emocji i nie są traktowane tylko jako zwykła batalia o ligowe punkty. W sobotę będzie tak samo, nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Nie ma co ukrywać zwycięstwo nad Spartą smakuje inaczej niż wygrana, dajmy na to z Gromem Osie. Nie pomylimy się zapewne wiele jeśli założymy, że podobne odczucia panują wśród kibiców żółto – czarnych. Mecze z Lechem przez nich też traktowane są specjalnie.

 

     Derbowe starcie na Stadionie Miejskim obok wymiaru prestiżowego ma jednak przede wszystkim swój konkretny, przeliczalny na punkty wymiar. W sobotę naprzeciw siebie staną zespoły ze ścisłej ligowej czołówki, przez wielu obserwatorów czwartoligowych zmagań na Kujawach i Pomorzu uznawane za głównych pretendentów do wywalczenia awansu. Brodniczanie, którzy rok 2013 zakończyli w fotelu lidera mają nad naszą drużyną pięć punktów przewagi i w sobotnie popołudnie chcieli będą co najmniej dystans ten utrzymać. Lechici, grający przed własną publicznością marzą z kolei o jego skróceniu, a to możliwe jest tylko w wypadku ich wygranej.

 

Kto jest faworytem sobotniej potyczki? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Potencjały obu ekip wydają się zbliżone, wyniki spotkań sparingowych też mogą napawać optymizmem. Zarówno Lech, jak i Sparta zimą zanotowały kilka pozytywnych rezultatów między innymi w meczach z trzecioligowcami, co świadczy o ich dobrym przygotowaniu do wiosennej części rozgrywek.

 

     W okresie zimowym w Brodnicy i Rypinie robiono wszystko aby przed startem ligowych zmagań wzmocnić kadry swoich zespołów. Władzom Sparty udało się to w dwójnasób, gdyż osłabiły one przy okazji nasz zespół. Klub z grodu nad Drwęcą na początku roku zasilili trzej piłkarze, którzy jesienią byli graczami podstawowej jedenastki Lecha. Mowa tu oczywiście o Adrianie Bieńkowskim, Piotrze Paczkowskim oraz Mariuszu Śnieciu, którzy wbrew złożonym deklaracjom nie zdecydowali się na kontynuowanie przygody z piłką w naszym klubie. 

 

Niespodziewane odejście tych graczy (Lecha zimą opuścił dodatkowo także czwarty płocczanin - Krystian Pomorski) postawiło władze klubu oraz trenera Macieja Grzybowskiego przed koniecznością rychłego znalezienia ich zastępców. Wiosną w barwach Lecha zobaczymy trzech nowych zawodników: Mateusza Ambrochowicza (bramkarz - Kasztelan Sierpc), Waldemara Jachowskiego (obrońca - Sokół Radomin) oraz Szymona Makowskiego (Włocłavia – pomocnik). Czy nowe nabytki okażą się realnym wzmocnieniem zespołu przekonamy się w najbliższym czasie. Liczymy w każdym razie, że tak właśnie się stanie.

 

     Wracając do sobotniego meczu, o ile jego końcowy wynik jest sprawą otwartą i konia z rzędem temu kto dziś jest w stanie przewidzieć jego przebieg, o tyle jednego możemy być pewni – nie zabraknie w  nim zaangażowania z obu stron.

 

Drużyny znają się doskonale, znają nawzajem swoje mocne i słabe strony. Trudno będzie więc czymś szczególnym zaskoczyć przeciwnika. W obu zespołach występują gracze, którzy w swej karierze reprezentowali barwy zarówno Lecha, jak i Sparty. Z graczy dzisiejszej kadry Lecha krótsze lub dłuższe epizody z drużynie z Brodnicy zaliczyli: Jakub Rutkowski, Piotr Buchalski, Marcin Baranowski, Radosław Fodrowski czy Paweł Lewandowski. W odwrotną stronę swego czasu podążyli zaś Michał Żurowski, Krzysztof Kretkowski, Łukasz Ciechowski czy też wspomniana wyżej trójka graczy z Płocka Bieńkowski, Paczkowski, Śnieć. Z obu klubami związani są wreszcie obecni trenerzy Lecha i Sparty panowie Maciej Grzybowski i Dariusz Koprowski. Fakt, że tak wielu zawodników występowało w niedalekiej przeszłości w obu zespołach stanowi dodatkowy smaczek sobotniej rywalizacji przy Sportowej 41. Po boisku biegać będą w końcu starzy dobrzy znajomi. Nikt jednak nie będzie odstawiać nogi. Taryfa ulgowa w tym przypadku to rzecz wykluczona.

 

Mecz Lecha ze Spartą dla przypomnienia tym, którzy być może mniej uważnie śledzą ligowy terminarz nie będzie pierwszym spotkaniem rundy rewanżowej. Decyzją bowiem Wydziału Gier i Ewidencji K-PZPN premierowa kolejka wiosennej części rozgrywek rozegrana awansem została jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. Zarówno dla Lecha, jak i dla Sparty zakończyła się ona pomyślnie. Rypinianie pokonali 3:1w Złotnikach Kujawskich tamtejszego Piasta, brodniczanie zaś na swoim obiekcie nie dali szans Polonii Bydgoszcz, gromiąc ją 4:1.

 

Sobotnia konfrontacja sąsiadów zza miedzy będzie rewanżem za spotkanie z drugiej serii gier, które rozegrano w dniu Święta Wojska Polskiego w Brodnicy. Mecz ten, jak doskonale pamiętamy zakończył się remisem 1:1, a bramki w nim zdobyli Adrian Bieńkowski dla Lecha i Michał Żurowski dla Sparty.

 

Tym razem liczymy na zwycięstwo naszego zespołu. Wierzymy, że podopieczni trenera Grzybowskiego są w stanie tego dokonać. Stadion przy Sportowej, z bardzo nielicznymi wyjątkami w rundzie jesiennej był dla rywali twierdzą nie do zdobycia. Oby wiosną było podobnie.

 

Mecz rozpocznie się w sobotę punktualnie o godzinie 15.00. Poprowadzi go pan Kamil Dunaj z Inowrocławia. Na liniach wspierać będą go panowie Patryk Walczak z Kruszwicy oraz Bartosz Kosiak z Bydgoszczy.

 

Sobotnie spotkanie to mecz, na którym trzeba być. Każdy szanujący się kibic nie przepuści takiej gratki jak derbowa potyczka ze Spartą. Serdecznie zapraszamy na nie wszystkich kibiców Lecha, a także tych z Brodnicy, którzy zapewne licznie zjawią się w Rypinie. Zachęcamy jednocześnie do kulturalnego wspierania swoich drużyn głośnym dopingiem. 

Inne newsy: