Sponsorzy:
Kadra
Terminarz
Tabela
1. Chemik Bydgoszcz66
2. Kujawianka Izbica Kujawska62
3. Polonia Bydgoszcz59
4. Pogoń Mogilno45
5. Notecianka Pakość45
6. Lech Rypin43
7. Sparta Brodnica41
8. Start Warlubie39
9. Cuiavia Inowrocław38
10. Lider Włocławek36
11. Unia Janikowo36
12. Legia Chełmża36
13. Orlęta Aleksandrów Kujawski35
14. Wisła Nowe32
15. Chełminianka Chełmno27
16. Kujawiak Kowal26
17. Sokół Radomin26
18. Naprzód Jabłonowo Pomorskie10
Chełmno zdobyte!:


        Niezwykle cenne trzy punkty wywalczyli wczoraj w Chełmnie piłkarze rypińskiego Lecha. Podopieczni trenera Macieja Grzybowskiego po emocjonującym spotkaniu pokonali 2:1 wicelidera rozgrywek i nadal liczą się w walce o awans do trzeciej ligi. Bohaterem meczu został kapitan zespołu – Piotr Buchalski, który w jego końcówce dwukrotnie pokonał bramkarza miejscowych, czym zapewnił naszemu zespołowi zwycięstwo.

 

Wczorajsza potyczka z Chełminianką była dla rypinian meczem z gatunku tych o być albo nie być. Wygrana prolongowała nadzieje rypinian na zajęcie na koniec sezonu miejsca w czołowej dwójce tabeli, porażka zaś w zasadzie zamykała im drogę do awansu. Lechici zdawali sobie sprawę z wagi spotkania, podeszli do niego więc w pełni skoncentrowani i z wiarą w końcowy sukces.

 

Przez długie minuty wydawało się jednak, że to gospodarze wyjdą zwycięsko z meczu na szczycie. Chełminianie już w pierwszej części spotkania stanęli przed doskonałą okazją do objęcia prowadzenia. Arbiter meczu pan Aleksander Nowicki z Solca Kujawskiego w 38 minucie gry przyznał miejscowym rzut karny. Na nasze szczęście gospodarze nie wykorzystali tej stuprocentowej wydawałoby się szansy na gola. Strzał z jedenastu metrów Szymona Marksa obronił golkiper Lecha - Mateusz Ambrochowicz.

 

Na prowadzenie miejscowi wyszli dopiero w drugiej odsłonie gry. Gola na 1:0 ładnym strzałem zza szesnastki w 53 minucie spotkania zdobył najskuteczniejszy zawodnik Chełminianki – Piotr Kaczkowski.

 

Utrata bramki nie załamała Lechitów. Konsekwentnie dążyli oni do zmiany niekorzystnego rezultatu. Ich upór nagrodzony został na 20 minut przed końcowym gwizdkiem sędziego. Wtedy to do remisu doprowadził niezawodny Piotr Buchalski. Gol na 1:1 nie był jednak końcem strzeleckich popisów kapitana Lecha. Doświadczony obrońca z Rypina na dwie minuty przed upływem regulaminowego czasu gry, pewnie wykorzystał podyktowany chwilę wcześniej rzut karny dla naszego zespołu i wyprowadził Lecha na prowadzenie, którego rypinianie już nie oddali do końca.

 

Niespodziewany zupełnie, z perspektywy gospodarzy oczywiście, rozwój wypadków wywołał konsternację na trybunach. Pewny, wydawałoby się jeden punkt w ostatniej chwili wymknął się chełminianom z rąk.  Lechici, rzecz jasna do szatni schodzili w innych nastrojach. Wygraną "last minute" udanie zrewanżowali się podopiecznym trenera Waldemara Brachuckiego za jesienną porażkę w Rypinie.

 

Trzy punkty wywalczone na boisku niepokonanego do tej pory u siebie wicelidera, nie tylko zbliżyły nasz zespół do miejsc gwarantujących awans, ale także pomogą mu utwierdzić się w przekonaniu, że praca wykonywana na treningach zaczyna w końcu dawać pożądane efekty. Po mocnym falstarcie z początku rundy, Lech wraca na właściwe tory.

 

 

Chełminianka Chełmno – Lech Rypin 1:2 (0:0)

 

Bramki: Kaczkowski 53’ – Buchalski 70’, 88’ (k)

Inne newsy: