Sponsorzy:
Kadra
Terminarz
Tabela
1. Unia Solec Kujawski74
2. Kujawianka Izbica Kujawska73
3. Pogoń Mogilno66
4. Lech Rypin63
5. Start Warlubie60
6. Chełminianka Chełmno58
7. Orlęta Aleksandrów Kujawski58
8. Cuiavia Inowrocław55
9. Legia Chełmża53
10. Sparta Brodnica50
11. Wisła Nowe49
12. Naprzód Jabłonowo Pomorskie46
13. Unia Janikowo45
14. Notecianka Pakość35
15. Łokietek Brześć Kujawski33
16. Gopło Kruszwica24
17. Piast Złotniki Kujawskie17
18. Sadownik Waganiec6
Pierwsze finałowe starcie Lecha z Unią:


     Ligowa batalia Lechitów o awans do trzeciej ligi zakończyła się niepowodzeniem. Po zakończonym remisem sobotnim spotkaniu w Kowalewie Pomorskim rypinianie ostatecznie stracili matematyczne szanse na prześcignięcie w tabeli wicelidera rozgrywek - Chełminiankę Chełmno. 

 

Dla podopiecznych trenera Macieja Grzybowskiego sezon się jeszcze jednak nie skończył. Przed naszym zespołem bowiem nadal dużo do wygrania. Już jutro Lechici staną do walki o Puchar Polski na szczeblu wojewódzkim. Rywalem naszego zespołu będzie trzecioligowa Unia Solec Kujawski.

 

W ostatnich latach drużyna Lecha jest jedną z najbardziej utytułowanych drużyn z regionu Pomorza i Kujaw występujących w Pucharze Tysiąca Drużyn, jak zwykło popularnie nazywać się rozgrywki o Puchar Polski.

 

Lechici triumfowali w nim w latach 2009/2010 oraz 2010/2011, nie dając najmniejszych szans kolejno Startowi Radziejów (4:2 i 5:2) oraz Sparcie Brodnica (2:1, 4:1). W sezonie 2011/2012 doszli zaś do finału, w którym pomimo dwukrotnego rozbicia Cuiavii (4:1, 4:1) puchar musieli oddać w ręce zespołu z Inowrocławia. Wszyscy zapewne pamiętają sławetny walkower za pierwszy mecz spowodowany występem nieuprawnionego do gry Pawła Bojaruńca.

 

Tą przykrą i co tu ukrywać całkowicie niezasłużoną  porażkę z wyraźnie słabszym rywalem rypinianie będą mogli sobie powetować w najbliższym dwumeczu z Unią. Tym razem to jednak nie oni stawiani są w roli faworyta do zwycięstwa.

 

Wygrane puchary na szczeblu okręgowym są jednak niczym w porównaniu z tym czego podopieczni trenera Grzybowskiego dokonali w lipcu 2013 roku. Lech, który po wcześniejszym wycofaniu się z rozgrywek II ligi, zmuszony był budować zespół praktycznie od podstaw, po pokonaniu wyżej notowanej Calisii Kalisz przedarł się do pierwszej rundy Pucharu Polski już na szczeblu centralnym. W nim jak doskonale wiemy nasza drużyna miała okazję zmierzyć się, z jak się później okazało, samym triumfatorem rozgrywek - bydgoskim Zawiszą. Nikła porażka 0:2 z zespołem trenera Ryszarda Tarasiewicza, nie przyniosła ujmy młodemu zespołowi z Rypina i była jednocześnie pierwszą jaskółką zwiastującą późniejszą dobrą postawę zespołu w lidze.

 

     Droga Lechitów do tegorocznego wojewódzkiego finału Pucharu Polski rozpoczęła się w Lubrańcu, gdzie w pierwszej rundzie na szczeblu okręgu włocławskiego pokonali oni 5:1 miejscowy MGKS. W następnej rundzie naszemu zespołowi los przydzielił drużynę z Brześcia Kujawskiego – Łokietka. Rypinianie nie mieli cienia litości dla niżej notowanego rywala, gromiąc go na jego własnym boisku aż 10:1. Kolejny rywal też nie miał nic do powiedzenia w starciu z naszym zespołem. Tym razem o sile Lecha przekonać się miał okazję Kujawiak Kruszyn. Wynik 6:1 mówi sam za siebie i nie ma specjalnie potrzeby udowadniać, kto był tego dnia lepszy.

Czwarty przeciwnik ekipy trenera Grzybowskiego był jednocześnie pierwszym jego rywalem już na szczeblu całego województwa. I tym razem Lechici zaprezentowali się koncertowo, odprawiając 6:0 Dąb Bąkowo. W ćwierćfinale na nasz zespół czekał Start Radziejów. Przeciwnik żądny rewanżu za finał sprzed kliku lat jako jedyny stawił realny opór Lechitom. Mecz zakończył się wynikiem 3:2, oczywiście dla naszej drużyny. Półfinałowe spotkanie z zespołem Dąb Barcin, pozbawione było już takiej dramaturgii. Lech nie miał żadnych kłopotów z awansem do finałowego dwumeczu, wygrywając gładko 3:0.

 

     Jutrzejszy rywal Lecha swą przygodę z tegorocznym Pucharem Polski rozpoczął od drugiej rundy spotkań w okręgu bydgoskim. Na dzień dobry Unia rozbiła 11:0 Wisłę Strzelce Górne. W kolejnej rundzie gier zespół z Solca nie był już tak bezwzględny dla rywala i drużynę Startu Pruszcz pokonał skromnie 2:1. Skutecznością błysnęli Unici za to już na wojewódzkim szczeblu rozgrywek pucharowych, w którym to najpierw sprawili lanie Strażkowi/Wdzie II Przechowo (Świecie) gromiąc go 8:1, a następnie niemalże powtórzyli swój wyczyn w półfinałowym starciu z Orlętami Aleksandrów Kujawski. Mecz zakończył się rezultatem 7:1.

 

Jak widać z przytoczonych wyników miejsce w finale dla Lecha i Unii nie jest przypadkowe. Rypinianie i ekipa z Solca Kujawskiego były w tym sezonie  zdecydowanie najlepsze i najzupełniej zasłużenie spotkają się w decydującej rozgrywce o zaszczyt uniesienia w geście triumfu trofeum za zwycięstwo w Pucharze.

 

Kto okaże się lepszy przekonamy się w przeciągu najbliższych siedmiu dni. Pucharowe zwycięstwo będzie dla jednej z drużyn z pewnością tym czymś, dzięki czemu sezon 2013/2014 mogła będzie ona uznać za w pełni udany.

 

     Lech z Unią ostatni raz na boisku spotkał się w sezonie 2010/2011. W pierwszym meczu rozegranym w Rypinie nasza drużyna po golach Pawła Kukowskiego i Jakuba Fetera pokonała gości z Solca 2:0. W rewanżu walczący o awans do drugiej ligi Lechici nie zdołali pokonać Unitów, zaledwie remisując na ich obiekcie 0:0. Wynik ten mocno skomplikował wówczas sytuację naszej drużyny i w konsekwencji przyczynił się do tego, że na awans do rozgrywek szczebla centralnego czekaliśmy jeszcze jeden sezon. Gospodarzom punkt z faworyzowanym rywalem z Rypina nie pomógł zaś w walce o utrzymanie w trzeciej lidze.

 

Od tamtej pory obie drużyny nie miały okazji ze sobą się konfrontować. Zmieniła się też diametralnie sytuacja sportowa Lecha i Unii. Dziś to ekipa trenera Piotra Gruszki jest zespołem wyżej stojącym w piłkarskiej hierarchii naszego województwa. Rypiński zespół podnosi się z gruzów, odbudowując się  w czwartej lidze, Unia zaś to solidny trzecioligowiec, któremu bliżej do szturmu na drugą ligę, niż walki o utrzymanie.Tegoroczne rozgrywki ligowe zespół z Solca skończył na wysokim trzecim miejscu, co niewątpliwie jest sporym sukcesem drużyny. 19 zwycięstw, 58 strzelonych goli to w największym skrócie ligowe osiągniecia jutrzejszego przeciwnika Lechitów.

 

W dwumeczu z Lechem to oni bez wątpienia wystąpią  w roli faworyta. Nasz zespół oczywiście jednak, nie ma zamiaru pucharu oddać bez walki. Podopieczni trenera Grzybowskiego spróbują nawiązać do chlubnych tradycji i zrobią wszystko, aby klubowe gabloty z pucharami wzbogaciły się o jeszcze jedno cenne trofeum.

 

     Jutrzejszy mecz w Rypinie zaplanowano na godzinę 17.30. Liczymy, że kibice Lecha nie zawiodą swoich piłkarzy i tłumnie stawią się na trybunach Stadionu Miejskiego. Zachęcamy wszystkich do głośnego dopingu, który z pewnością pomoże Lechitom w walce o zwycięstwo nad silniejszym rywalem z Solca Kujawskiego.

Inne newsy: