Sponsorzy:
Lech zagra w Aleksandrowie Kujawskim:


 

     Przed nami kolejny ligowy występ rypińskiego Lecha. Tym razem nasz zespół wybiera się do Aleksandrowa Kujawskiego,  gdzie zmierzy się z tegorocznym beniaminkiem rozgrywek tamtejszymi Orlętami. Spotkanie rozegrane zostanie w niedzielę.

 

Do jutrzejszego meczu drużyny przystępują w odmiennych nastrojach. W poprzedniej serii gier aleksandrowianie doznali klęski, inkasując w Pakości aż pięć goli. Była to oczywiście najwyższa przegrana Orląt od momentu ich powrotu na czwartoligowe boiska.

Rypinianie po serii trzech spotkań bez wygranej przełamali w końcu swą niemoc w rozgrywanym awansem meczu z Cuiavią Inowrocław, którą pokonali 2:1.

 

Wygrana z drużyną trenera Mirosława Milewskiego poprawiło nieco sytuację Lechitów tabeli, choć jest ona nadal niezadowalająca. Nasz zespół okupuje miejsce w dolnej połówce tabeli i niedzielnego rywala z Aleksandrowa wyprzedza raptem o jeden punkt.

 

Nie trzeba być wybitnym matematykiem, aby łatwo policzyć, że ewentualna porażka Lechitów w jutrzejszym meczu skutkowałaby wyprzedzeniem ich przez ekipę Orląt. W drużynie z Rypina nikt jednak nie zakłada tak czarnego scenariusza. Zwycięstwo w trudnym meczu z Cuiavią dodało zespołowi pewności siebie i chce on kontynuować dobrą passę. Po wygranej na własnych śmieciach, czas na pierwszą w sezonie wyjazdową wiktorię. Póki co bowiem nasz zespół nie zaznał jeszcze w tym sezonie słodyczy zwycięstwa na terenie rywala.

 

Oczywiście nie będzie to zadanie łatwe. Zespół z Aleksandrowa na swoim obiekcie spisuje się całkiem nieźle. Dość powiedzieć, że Orlęta jak dotychczas nie znalazły jeszcze pogromcy w meczach rozgrywanych na stadionie przy ulicy Sikorskiego 8. Czy zatem Lechici będą pierwszymi, którzy wywiozą z tego trudnego terenu komplet punktów? Bardzo byśmy tego chcieli.

 

Lechici od początku sezonu borykają się z problemem wąskiej kadry. Trener Maciej Grzybowski ma ograniczone pole manewru, które dodatkowo zawęża plaga kontuzji. Drużyna praktycznie nie zdążyła jeszcze ani razu zagrać w optymalnym zestawieniu. Jutro zapewne będzie podobnie. Być może zespół wzmocni powracający do gry po urazie jej kapitan – Piotr Buchalski. Jego występ byłby dobrą wiadomością dla całej drużyny Lecha.

 

     Mecz Orląt z Lechem to pierwsze od bardzo wielu lat ligowe starcie obu klubów. Częste za czasów istnienia województwa włocławskiego konfrontacje zespołów z Aleksandrowa i Rypina w ostatnim okresie praktycznie całkowicie zamarły.

Lech i Orlęta w ostatnim dziesięcioleciu znalazły się bowiem na dwóch skrajnych biegunach. Drużyna z Aleksandrowa błąkała się gdzieś po opłotkach poważnej piłki, balansując pomiędzy ligą okręgową a rozgrywkami A – klasy. Nasz zespół w tym czasie święcił triumfy w trzeciej lidze, które zaowocowały w końcu awansem do rozgrywek centralnych.

Dziś oba kluby znalazły się jednak na tym samym poziomie. Aleksandrowianie ubiegłoroczną postawą w lidze udowodnili, że zasłużyli miejsce na w gronie czwartoligowców. Drużyna Orląt suwerennie wygrała rozgrywki ligi okręgowej, w pokonanym polu pozostawiając LTP Lubanie, Łokietka Brześć Kujawski czy Start Radziejów.

 

Sezon 2014/2015, jak na beniaminka, aleksandrowianie też rozpoczęli nie najgorzej. Jedno zwycięstwo, trzy remisy i zaledwie dwie porażki w sześciu ligowych występach to bilans, którego zespół niedzielnego rywala Lecha nie musi się wstydzić.

 

Warto zauważyć jednak, że gdy Orlęta już przegrywają to robią to z przytupem. Obok wspominanej wyżej ubiegłotygodniowej klęski 0:5 z Notecianką, ligowy beniaminek z Aleksandrowa na swoim koncie ma drugą spektakularną porażkę. 30 sierpnia przegrał on w Bydgoszczy z rezerwami tamtejszego Zawiszy aż 0:4.

 

Czy do tych porażek drużyna z Aleksandrowa w niedzielę dopisze kolejną? Przekonany się o tym około godziny 13. Wtedy to właśnie zakończy się jej potyczka z naszym zespołem.

 

Jutrzejszy mecz poprowadzi trójka sędziowska z Włocławka. Arbitrem głównym będzie pan Jacek Kowalewski. Asystować będą mu na liniach panowie Bartłomiej Wiśniewski oraz  Rafał Borkiewicz.

Inne newsy: