Sponsorzy:
Flisak Złotoria na drodze Lechitów:


      Dziś o godzinie 15.00 rypiński Lech rozegra kolejny mecz ligowy. W ramach jedenastej kolejki spotkań czwartej ligi kujawsko - pomorskiej drużyna trenera Macieja Grzybowskiego zmierzy się w Złotorii z tamtejszym Flisakiem.

 

To niezwykle istotny mecz dla naszego zespołu. Rypinianie konfrontują się bowiem z drużyną podobnym dorobkiem punktowym i jak wydaje się ze zbliżonym piłkarskim potencjałem. Ewentualna wygrana w podtoruńskiej miejscowości pozwoliłaby Lechitom wyprzedzić Flisaka i poprawić nieco nadal nieciekawą sytuację w tabeli.

 

Do Złotorii rypinianie jadą pełni nadziei na dobry wynik. Ubiegłotygodniowa wysoka wygrana nad Gopłem Kruszwica wlała w kibiców nutkę optymizmu. Dobiegająca końca wybitnie nieudana runda jesienna może być przez Lechitów jeszcze uratowana. Do tego oczywiście potrzebne są zwycięstwa w kolejnych ligowych grach. Taka okazja nadarza się między innymi i dziś.

 

Starcie z Flisakiem to piąty wyjazdowy mecz podopiecznych trenera Grzybowskiego w gościach. Będzie to jednocześnie piąta próba zdobycia pierszwego kompletu punktów w delegacji. Do tej pory bowiem Lechitom sztuka ta niestety się jeszcze nie powiodła. Zdecydowaną większość meczów poza Rypinem nasza drużyna gładko przegrała. Czy mamy więc podstawy, żeby oczekiwać  wygranej w Złotorii? Gdyby kierować się tylko czystą statystyką sceptycznie należałoby oceniać szanse Lecha w starciu z Flisakiem. Na szczęście statystyki nie grają. Oczywiście, z racji własnego boiska więcej atutów być może posiadają gospodarze, jednak Lechici w starciu z Flisakiem wcale nie są skazani na pożarcie. Zdobycie punktów w Złotorii leży całkowicie w zasięgu możliwości drużyny z Rypina.

 

Dzisiejszy mecz z Lechem będzie co ciekawe dopiero czwartym w tym sezonie domowy występ Flisaka. Drużyna grającego trenera Jarosława Maćkiewicza większość jesiennych spotkań rozgrywała bowiem w gościach. W trzech dotychczasowych meczach przed własną publicznością ekipa spod Torunia zanotowała remis, porażkę i wygraną. Ten rozkładający się idealnie po równo bilans dziś rzecz jasna ulegnie zachwianiu. Miejmy nadzieję, że Lechici sprawią, że w zestawieniu domowych spotkań Flisaka cyfra 2 pojawi się w kolumnie zatytułowanej „porażki”.

Zespół ze Złotorii to chyba najbardziej doświadczony zespół w całej czwartoligowej stawce. Oprócz wspomnianego wyżej Jarosława Maćkiewicza w drużynie Flisaka pierwsze skrzypce grają tak znani w regionie zawodnicy jak 40 – letni Tomasz Warczachowski, czy niewiele młodsi Łukasz Drwięga, strzelec jedynego gola w ubiegłotygodniowej przegranej potyczce z Notecianką Pakość czy bramkarz Leszek Zalewski, który w tym samym meczu ukarany został czerwoną kartką.

 

Nasz zespół aż tylu doświadczonymi zawodnikami pochwalić się nie może. W drużynie trenera Grzybowskiego roi się za to od zawodników w wieku juniora, którzy brak boiskowego obycia nadrabiać próbują ambicją i wolą walki. Mamy przekonanie, że tych cech młodym graczom z Rypina nie zabraknie i dziś po południu. Liczymy, że w połączeniu z rutyną takich zawodników jak Piotr Buchalski, Radosław Fodrowski czy Szymon Moszczyński przyczynią się one do osiągnięcia korzystnego rezultatu w starciu z Flisakiem. Trzymamy kciuki.

 

        Spotkanie na kameralnym stadionie w Złotorii poprowadzi trójka sędziowska z Bydgoszczy panowie Krzysztof Kanclerz, Michał Głowacki oraz Marcin Modry.

 

Inne newsy: