Sponsorzy:
Kadra
Terminarz
Tabela
1. Orlęta Aleksandrów Kujawski27
2. Unia Janikowo26
3. Pogoń Mogilno24
4. Sparta Brodnica23
5. Pomorzanin Toruń21
6. Legia Chełmża19
7. Kujawianka Izbica Kujawska19
8. Notecianka Pakość19
9. Lech Rypin18
10. Cuiavia Inowrocław17
11. BKS Bydgoszcz15
12. Kujawiak Kowal14
13. Włocłavia Włocławek14
14. Chełminianka Chełmno14
15. Unia Gniewkowo12
16. Polonia Bydgoszcz10
17. Wisła Nowe5
18. Unia Solec Kujawski5
Łatwa wygrana w Kruszwicy:


        Wysokim zwycięstwem zakończyła się wizyta rypińskiego Lecha w Kruszwicy. Pod Mysią Wieżą podopieczni trenera Macieja Grzybowskiego nie mieli litości dla gospodarzy pokonując ich aż 6:2.

 

Do grodu Popiela Lechici jechali zdając sobie sprawę, że margines ewentualnych błędów i strat punktowych jest już naprawdę minimalny. Miejsce w dolnej części tabeli jakie zajmuje nasz zespół powoduje, że każdy kolejny mecz jest jak walka o życie.

 

Rypinianie dobrze rozpoczęli sobotnie spotkanie. Już w 11 minucie gry objęli prowadzenie. Gola na 1:0 zdobył niezawodny Piotr Buchalski, który pewnie trafił do siatki z rzutu karnego. Gdy wydawało się, że Lechici pójdą za ciosem, niespodziewanie stracili gola. Gospodarze podobnie jak nasz zespół wykonywali jedenastkę, która na gola zamienił Michał Kruszczyński. Była dokładnie dwudziesta piąta minuta gry. Na szczęście kruszwiczanie wyrównującym golem cieszyć mogli się bardzo krótko. W 32 minucie meczu Lechici zdobyli bowiem drugą bramkę. Na listę strzelców ponownie wpisał się kapitan drużyny Piotr Buchalski.

   

Do szatni rypinianie zeszli ze skromnym prowadzeniem. Swoją wyższość ostatecznie potwierdzili dopiero po przerwie. Dziesięć minut po wznowieniu gry na 3:1 podwyższył Martyn Trędewicz.  W 63 minucie było już 4:1. Tym razem do własnej bramki piłkę skierował jeden z graczy Gopła.

 

Trzybramkowe prowadzenie na niespełna pół godziny przed końcem meczu w zasadzie rozwiało jakiekolwiek wątpliwości kto zgranie całą pulę. Gospodarze ambitnie próbowali zmniejszyć rozmiary porażki, tego dnia byli jednak za słabi na Lechitów. Nasi gracze zaś nie zamierzali natomiast zwalniać tempa. Na dwanaście minut przed zakończeniem meczu swoje trafienie zanotował Mariusz Rutkowski. Ten sam zawodnik po kilku kolejnych minutach ponownie zmusił do kapitulacji bramkarza miejscowych. Ostatni akord sobotniej potyczki w Kruszwicy należało jednak do gospodarzy. Na pięć minut przed końcem spotkania drugiego swojego gola w meczu zdobył Michał Kruszczyński. Stracona bramka rzecz jasna nie miała większego znaczenia dla losów spotkania. Rypinianie wywieźli z boiska spadkowicza z ligi pełną pulę i w poczuciu dobrze wykonanej pracy mogli wrócić do domu.

 

Zwycięstwo z Kruszwicy cieszy nie tylko piłkarzy i trenera, ale także kibiców. Lechici zagrali dobre spotkanie. Ich przewaga w polu nawet na moment nie podlegała dyskusji. Przekonywująca wygrana powinna dobrze wpłynąć na morale drużyny i jej pewność siebie. Przed Lechem następny mecz z tak zwanym nożem na gardle. W sobotę nasz zespół zmierzy się na własnym stadionie z Flisakiem Złotoria. Mamy nadzieje na kolejne zwycięstwo, które pozwoli drużynie nabrać większego oddechu i z umiarkowanym optymizmem zacząć zerkać w górę ligowej tabeli.

 

 

Gopło Kruszwica – Lech Rypin 2:6 (1:2)

 

Bramki: Kruszczyński 25’ (k), 85’ – Buchalski 11’(k), 32’, Trędewicz 55’, samobójcza 63’, Rutkowski 78’, 83’

 

Skład Lecha: Anuszewski, Baranowski (Pawłowski 72’), Buchalski (Klatt 75’), Rybka, Trędewicz J., Moszczyński, Fodrowski, Szymborski, Trędewicz M. (Dąbrowski 60’),Szymborski,  Lewandowski, (Ruciński 65’), Rutkowski

 

Żółta kartka: Buchalski

 

 

Inne newsy: