Sponsorzy:
Lech sprawdzi beniaminka:


       Dziś w samo południe Lechici rozpoczną walkę o kolejne ligowe zwycięstwo. Nasz zespół wybiera się do Zbrachlina, gdzie zmierzy się z rozgrywającym tam mecze w roli gospodarza Sadownikiem Waganiec.

 

Po ubiegłotygodniowej wygranej z Notecianką Pakość drużyna trenera Tomasza Paczkowskiego poprawiła nieco swoją pozycję w tabeli. Lechici aktualnie zajmujący dziewiątą lokatę w ligowym zestawieniu, zamierzają iść za ciosem spróbują dziś wspiąć się do czołowej ósemki zespołów rywalizujących o mistrzostwo IV ligi. Oczywiście warunkiem sine qua non jest zwycięstwo nad drużyną z Wagańca. Rypinianie do Zbrachlina jadą w roli faworyta. Nasi piłkarze liczą na przełamanie fatalnej passy na wyjazdach i z pewnością zrobią wszystko, aby w końcu z delegacji wrócić z kompletem punktów.

 

Dzisiejszy rywal Lecha to tegoroczny beniaminek czwartej ligi. Póki co, zderzenie z wyższą klasą rozgrywkową dla piłkarzy z Wagańca jest dosyć bolesne. Sadownik po jedenastu kolejkach zajmuje dopiero czternastą pozycję w tabeli. W swoim dorobku zespół ten ma zaledwie pięć punktów, na które złożyło się jedno zwycięstwo, dwa remisy i aż osiem porażek.

 

Piłkarze beniaminka wynikami nie rozpieszczają swoich sympatyków i nie zachęcają ich do gremialnego odwiedzania stadionu w Zbrachlinie. Przed własną publicznością zespół dzisiejszego rywala Lechitów bowiem jeszcze nie wygrał. Jedyny punkt jaki Sadownik zdołał wywalczyć w roli gospodarza, to ten z sierpniowego starcia z Pogonią Mogilno zakończonego remisem 1:1.

 

Ostatni weekend dla drużyny z Wagańca nie był udany. W ubiegłą sobotę nie sprostała ona w Jabłonowie Pomorskim Rol. Ko Konojady, przegrywając 0:2. Dziś w spotkaniu z Lechem niewątpliwie zawodnicy Sadownika chcieli będą powetować sobie dotychczasowe niepowodzenia. Ich dramatyczna sytuacja w tabeli powoduje, że szukać zwycięstw muszą w każdym meczu, nawet jeśli rywal piłkarsko wydaje się być wyraźnie lepszy. W przypadku konfrontacji z Lechem zespół z Wagańca strachu raczej odczuwać nie powinien. Trenerzy i piłkarze Sadownika potrafią przecież analizować tabelę i wiedzą doskonale o problemach naszego zespołu z grą na wyjazdach.

 

      Podsumowując, dziś na boisko w Zbrachlinie wybiegnie zespół, który nie punktuje u siebie i drużyna, która nie wygrywa w gościach. Z rachunku prawdopodobieństwa wychodzi jasno, że mecz zakończyć powinien się podziałem punktów. Oczywiście to tylko przysłowiowe wróżenie z fusów. Wierzymy w nasz zespół i liczymy na wygraną. Jeśli bowiem nie dziś, to kiedy?

 

Mecz w Zbrachlinie rozpocznie się punkt 12. Poprowadzi go trójka sędziowska z Bydgoszczy panowie Bartosz Kosiak, Ariel Gacka oraz Adrian Popławski.

Inne newsy: