Sponsorzy:
Wziąć rewanż za jesień:


       Nietypowo, bo już o godzinie 11:00 zagrają w sobotę piłkarze rypińskiego swój kolejny mecz w ramach rozgrywek o mistrzostwo IV ligi kujawsko – pomorskiej. Rywalem drużyny trenera Tomasza Paczkowskiego będzie spadkowicz z III ligi – Pogoń Mogilno.


Jutrzejszy mecz dla naszego zespołu ważny będzie przynajmniej z kilku powodów. Pierwszy z nich to oczywiście walka o zachowanie miejsca w górnej połówce tabeli. Lechici z 31 punktami obecnie zajmują siódmą lokatę w stawce szesnastu drużyn. Rywal z Mogilna jest z kolei o jedną pozycję wyżej. Wygrana z Pogonią nie da rypinianom wprawdzie awansu w tabeli (do sobotniego przeciwnika Lech traci cztery punkty), pozwoli jednak zachować w miarę bezpieczną lokatę w niezwykle spłaszczonej stawce drużyn walczących o utrzymanie.

 

Drugi powód dla, którego Lechici na murawę Stadionu Miejskiego powinni wybiec szczególnie zmotywowani to chęć przerwania fatalnej serii trzech, zupełnie nieplanowanych, porażek z rzędu. Domowa przegrana z Orlętami oraz dwie nieudane wyprawy do Bydgoszczy z pewnością zaskoczyły kibiców w Rypinie. Nikt chyba nie zakładał aż tak czarnego scenariusza. Jutro nasi zawodnicy staną na głowie, aby udowodnić wszystkim trzymającym za nich kciuki, że ten regres formy, to tylko przejściowa sprawa, a drużyna ponownie wraca na właściwe tory.

 

Trzeci, może nawet najważniejszy z powodów, jaki czyni mecz z Pogonią spotkaniem wyjątkowym to przykre wspomnienie tego, co jesienią stało się w Mogilnie. A zdarzył się tam Lechitom, bez najmniejszych wątpliwości, jeden z największych blamaży w historii klubu. Dla przypomnienia nasz zespół poległ na boisku rywala 0:6. Sam wynik może nie jest jakimś szczególnym ewenementem (nie takie drużyny jak Lech czasem przegrywały wysoko), jednak okoliczności w jakich on padł zadziwiają. Drużyna Paczkowskiego dała sobie wbić pięć z sześciu goli, grając przez 70 minut w… przewadze jednego zawodnika. Tak niekorzystne rozstrzygnięcie, zaiste to czyste kuriozum, niepotykane chyba zbyt często w dziejach futbolu w potyczkach pomiędzy zespołami z tego samego poziomu rozgrywkowego.

 

Jutro nadchodzi pora rewanżu. Mamy nadzieję, że nasi piłkarze staną na wysokości zadania i mecz z Pogonią zakończą zwycięsko. Nie będzie to zapewne łatwe spotkanie i Lechici nastawić powinni się raczej na ciężką przeprawę. Goście z Mogilna to solidny ligowiec, który raczej nie będzie miał większych problemów z zapewnieniem sobie spokojnego utrzymania w gronie zespołów IV ligi na kolejny sezon. Drużyna Pogoni do Rypina przyjeżdża po serii trzech  gier z faworytami do awansu na wyższy szczebel rozgrywkowy. Sobotni rywal naszego zespołu mierzył się kolejno z Unią Solec Kujawski, Chemikiem Bydgoszcz oraz Rol.Ko. Konojady. Tylko temu ostatniemu rywalowi udało się pokonać (i to zaledwie 1:0) mogilnian. Zagramy więc z drużyną silną, pewną swoich umiejętności i nie pękającą przed żadnym z przeciwników.

 

Mimo to liczymy na korzystny przebieg meczu i zwycięstwo Lechitów. Czy komplet oczek zostanie jednak na Sportowej? Przekonać możemy się o tym odwiedzając trybuny Stadionu OSiR w porze rozgrywania spotkania. Przypominamy, rozpocznie się ono w sobotę, o godzinie 11:00. Wszystkich sympatyków futbolu serdecznie zapraszamy na mecz i zachęcamy do kulturalnego, aczkolwiek głośnego dopingu.

 

        Jutrzejszą potyczkę Lecha z Pogonią poprowadzi arbiter z Izdebna pan Rafał Podlewski. Wspierać w pracy będą go zaś panowie Marcin Liana (Cerekwica) oraz Patryk Sławski (Grochowiska Księże).

 

 

Inne newsy: