Sponsorzy:
Stracona szansa na remis:


      Kolejną wyjazdową porażkę zaliczyli w minioną sobotę piłkarze rypińskiego Lecha. Podopieczni trenera Tomasza Paczkowskiego tym razem przegrali w Izbicy Kujawskiej, gdzie w samej końcówce spotkania dali sobie wbić gola, który kosztował ich utratę remisu. 

Spotkanie lepiej rozpoczęli Lechici. Już w 3 minucie gry nasz zespół wywalczył rzut rożny.Piłka trafiła pod nogi Szymona Moszczyńskiego, który mocnym strzałem z powietrza z 16 metrów, uderzył wydawałoby się nie do obrony. Niestety, kapitalna parada bramkarza gospodarzy Karolaka nie pozwoliła rypinianom cieszyć się z prowadzenia. Chwilę później akcja przeniosła się pod pole karne naszego zespołu. Rzut wolny z bocznej strefy boiska wykonywali miejscowi. Futbolówka trafiła na głowę niepilnowanego Piotra Gląby, który pewnym strzałem w długi róg otworzył wynik spotkania. Lechici po stracie gola ruszyli do odrabiania strat., Jako pierwszy swoich sił próbował Radosław Rybka, jednak jego strzał został zablokowany przez defensora gospodarzy. Następnie w 21 minucie meczu Moszczyński z ostrego kąta uderzył w słupek. Piłkę jeszcze odbił bramkarz, a ta wyszła na rzut rożny. Kujawianka również miała swoją szansę na podwyższenie prowadzenia. Na szczęście na posterunku był Dominik Kowalski, który instynktownie sparował na rzut rożny groźny strzał jednego z graczy drużyny z Izbicy.

 

 

Druga część spotkania podobnie jak pierwsza zaczęła się lepiej dla naszego zespołu. W 50 minucie spotkania z rzutu rożnego dośrodkowywał aktywny w tym meczu Szymon Moszczyński. Posłał on futbolówkę do Piotra Buchalskiego, ten zaś oddał strzał w stronę bramki opuszczonej przez Karolaka. Gospodarzy uratował jednak obrońca, który  wybił futbolówkę z linii bramkowej. W kolejnych minutach gra nieco się uspokoiła, ale to u naszych piłkarzy było widać większą determinację w dążeniu do uzyskania korzystnego wyniku. Dwukrotnie z dystansu golkipera miejscowych próbował pokonać wprowadzony na murawę w 56 minucie meczu Jakub Trędewicz. Niestety, za każdym razem piłka mijała bramkę gospodarzy. Szans na przełamanie obrony Kujawianki szukał też inny wprowadzony w drugiej połowie na plac gry zawodnik - Kamil Zieliński.

 

Rypinianie swój cel osiągnęli na osiem minut przed końcowym gwizdkiem sędziego. Piłkę na skrzydle otrzymał Martyn Trędewicz, kapitalnie obrócił się z obrońcą na plecach i w niełatwej sytuacji dośrodkował na głowę Szymona Moszczyńskiego. Filigranowy pomocnik Lecha urwał się obrońcy i silnym strzałem tuż przy słupku nie dał szans Karolakowi. Gol na 1:1 dodał animuszu przyjezdnym, którzy próbowali pójść za ciosem i wygrać ostatecznie mecz w Izbicy. Nasz zespół odkrył się nieco, co skrzętnie wykorzystali gospodarze. W 85 minucie spotkania nastąpiło rozstrzygnięcie. Obrońcom Lecha nie udało się powstrzymać snajpera Kujawianki Gląby, który popędził z piłką w pole karne. Mając przed sobą tylko osamotnionego Kowalskiego, podał ją do lepiej ustawionego Radosława Łepskiego, a ten nie miał problemów z wpakowaniem futbolówki do pustej bramki. Wynik do ostatniego gwizdka arbitra nie uległ już zmianie i to Lechici schodzili ze spuszczonymi głowami z boiska.

 


Kujawianka Izbica Kujawska - Lech Rypin 2:1 (1:0)

 

Bramki: Gląba 5', Łepski 85' - Moszczyński 82'

 

Skład Lecha: Kowalski - Buchalski, Rybka, Baranowski (J.Trędewicz 56'), Szymborski - Elsner, Bocian (Zieliński 65'), Fodrowski, Markowski (Dąbrowski 70'), Moszczyński - M.Trędewicz

 

Skład Kujawianki: Karolak - Nawrocki, Mazurkiewicz, Kwiatkowski, B.Mielcarek, Galanciak (Stokłosa 85'), Skupiński, Kuropatwiński,Brzeziński, Łepski, Gląba

 

Żółte kartki: Gląba, Nawrocki (Kujawianka) - Baranowski, Rybka, Szymborski

 

Czerwona kartka: Baranowski (za dwie zółte)

 

Inne newsy: