Sponsorzy:
Kadra
Terminarz
Tabela
1. Chemik Bydgoszcz46
2. Kujawianka Izbica Kujawska39
3. Polonia Bydgoszcz34
4. Pogoń Mogilno32
5. Notecianka Pakość28
6. Sparta Brodnica28
7. Lech Rypin27
8. Lider Włocławek24
9. Legia Chełmża24
10. Unia Janikowo22
11. Orlęta Aleksandrów Kujawski22
12. Start Warlubie22
13. Wisła Nowe21
14. Chełminianka Chełmno17
15. Sokół Radomin14
16. Cuiavia Inowrocław13
17. Naprzód Jabłonowo Pomorskie10
18. Kujawiak Kowal9
Bezbramkowe pożegnanie jesieni:


       Remisem pożegnali się z rypińską publicznością piłkarze Lecha. W sobotnie popołudnie nasza drużyna podzieliła się punktami z Wisłą Nowe. Mecz zakończył się wynikiem 0:0. Rok 2016 podopieczni trenera Tomasza Paczkowskiego kończą na szóstej pozycji w tabeli. Na kolejne ligowe emocje kibice poczekać muszą do marca.

 

Spotkanie dwóch dotychczas najbardziej bramkostrzelnych ekip ligi rozczarowało. Zziębnięci kibice nie doczekali bowiem na gole. Tym razem skuteczność nie była atutem żadnej ze stron. Mecz toczył się przy optycznej przewadze Lechitów, okazji do objęcia prowadzenia nie było jednak za wiele. Gdy już taka się nadarzyła została w spektakularny sposób zaprzepaszczona. W 18 minucie gry rypinianie powinni cieszyć się z gola. Do zagranej w pole karne prostopadłej piłki ruszył Martyn Trędewicz. Pomocnik Lecha wyprzedził obrońcę, dopadł do futbolówki i błyskawicznie odegrał ją do nadbiegającego Kamila Zielińskiego. Ten stojąc praktycznie sam przed pustą bramką uderzył tak, że piłka otarła się o poprzeczkę i wyszła poza plac gry. Jeśli jakieś okazje zwykło nazywać się stuprocentowymi, to ta z pewnośćią wyczerpuje wszystkie znamiona takiej właśnie szansy. 

 

Drugiej tak wyśmienitej okazji w tej części gry nasz zespół już sobie nie wykreował. Rypinianie próbowali wprawdzie cały czas dążyć do zmiany wyniku, jednak za każdym razem górą byli defensorzy i bramkarz przyjezdnych. Szczególnie aktywny w polu karnym Wisły był Marek Magdziński, jego strzały z 33 i 37 minuty spotkania kończyły niestety się tylko wywalczeniem rzutów rożnych.

 

Po przerwie obraz gry był niemal identyczny. Lech atakował, goście z Nowego bronili wyniku. Ich gra ofensywna opierała się na kontrataku, z którego nie stwarzali sobie na szczęście dogodnych szans na gola. Inicjatywa w grze należała zdecydowanie do miejscowych. Raz nawet, po strzale Marka Magdzińskiego piłka wylądowała w siatce, arbiter nie uznał jednak trafienia, gdyż nasz napastnik znajdował się na ofsajdzie. Swoje okazje bramkowe mieli także inni podopieczni trenera Tomasza Paczkowskiego. Na listę strzelców wpisać próbowali się Martyn Trędewicz, Kamil Zieliński, Marcin Mrówczyński czy Krzysztof Elsner. Piłka jednak tego dnia nie słuchała się naszych zawodników.

 

Nieskuteczność Lechitów w końcówce meczu dość niespodzianie wykorzystać mogli nowianie. Goście wyszli z ciekawą kontrą, po której w sytuacji sam na sam z Dominikiem Kowalskim znalazł się jeden z graczy Wisły. Rypinian od katastrofy uratował nasz golkiper. Kowalski wygrał pojedynek z Wiślakiem i mecz ostatecznie zakończył się kompromisowym rezultatem 0:0. 

 

 

Lech Rypin – Wisła Nowe 0:0


Skład Lecha: Kowalski – J. Trędewicz, Rybka, Buchalski, Baranowski, Elsner, Fodrowski, Mrówczyński (90' Dąbrowski), M. Trędewicz, Zieliński (63' Moszczyński), Magdziński

 

 

Skład Wisły: Wiśniewski, Torłop, Filip, Chojnacki, Wojciechowski, Koczur, Sadowski, Górski, Piórek, Horna, Pokora

 

Rezerwowi: Rybiński, Reszke, Sambor, Kopiński

Inne newsy: