Sponsorzy:
Kadra
Terminarz
Tabela
1. Unia Solec Kujawski74
2. Kujawianka Izbica Kujawska73
3. Pogoń Mogilno66
4. Lech Rypin63
5. Start Warlubie60
6. Chełminianka Chełmno58
7. Orlęta Aleksandrów Kujawski58
8. Cuiavia Inowrocław55
9. Legia Chełmża53
10. Sparta Brodnica50
11. Wisła Nowe49
12. Naprzód Jabłonowo Pomorskie46
13. Unia Janikowo45
14. Notecianka Pakość35
15. Łokietek Brześć Kujawski33
16. Gopło Kruszwica24
17. Piast Złotniki Kujawskie17
18. Sadownik Waganiec6
Horror z happy endem:


    Gra do końca popłaca. Przekonali się o tym dziś piłkarze rypińskiego Lecha. Nasz zespół, w niesamowicie dramatycznych okolicznościach, w ostatniej minucie doliczonego czasu spotkania, rzutem na taśmę zdołał szalę zwycięstwa przechylić na własną korzyść. Gol Marcina Mrówczyńskiego podopiecznym trenera Tomasza Paczkowskiego dał wygraną 3:2. 


Mecz z ekipą z Chełmna dość długo toczył się pod dyktando Lechitów. Nasz zespół objął prowadzenie już w 11 minucie gry. Dobrą kontrę Martyna Trędewicza skutecznie zakończył Dawid Bocian. W dwudziestej minucie powinno być 2:0. Marek Magdziński znalazł się sam z piłką przed bramkarzem gości. Jego strzał okazał się na tyle nieprecyzyjny, że golkiper Chełminianki zdołał wybić futbolówkę poza plac gry. Niewykorzystana okazja mogła bardzo szybko zemścić się na Lechitach. Przyjezdni chwilę po nieudanej akcji Magdzińskiego wyprowadzili kontrę, po której drużynę przed utratą gola ratować musiał Nikodem Kowalczuk.

 

Druga część pierwszej odsłony meczu nie obfitowała już niestety w groźne sytuacje podbramkowe. Mecz toczył się nadal przy lekkiej przewadze naszego zespołu, brakowało jednak konkretów. Na przerwę obie ekipy zeszły przy stanie 1:0 dla Lecha.

 

      Po zmianie stron obraz gry nie zmienił się diametralnie. Groźniejsi byli rypinianie, piłka nadal jednak nie znajdowała drogi do siatki. W pierwszym kwadransie drugiej połowy spotkania swoich sił bezskutecznie próbowali Radosław Fodrowski, Martyn Trędewicz czy Mariusz Rutkowski, wprowadzony na plac gry za strzelca gola na 1:0 - Dawida Bociana. W 65 minucie spotkania Lechici w końcu podwyższyli. Szymon Moszczyński pięknym lobem nie dał szans bramkarzowi Chełminianki i zrobiło się 2:0. Wydawało się, że już nic nie przeszkodzi rypinianom w odniesieniu zwycięstwaGoście nie zamierzali jednak tanio sprzedawać skóry. Trzy minuty po starcie bramki gola kontaktowego zdobył Piotr Gross. Napastnik gości wbiegł z piłką w pole karne, a następnie już upadając posłał ją obok rozpaczliwie interweniującego Kowalczuka. Trafienie na 2:1 dało przyjezdnym nowe życie. Na domiar złego nasz zespół końcówkę spotkania zmuszony był grać w osłabieniu. Za drugą żółtą kartkę boisko przedwcześnie opuścić musiał bowiem filar obrony Lecha - Piotr Buchalski. Chełminianka poczuła krew. Na dwie minuty przed końcowym przyjezdni gwizdkiem dopięli swego. Po dobrze rozegranym rzucie wolnym piłkę do siatki posłał Dawid Rogulski. Gol na 2:2 zszokował rypińską publiczność. Szok ten mógł być jeszcze większy chwilę póżniej. Błąd w polu karnym Przemysława Żbikowskiego o mały włos nie zakończył się bowiem utratą trzeciego gola.

 

Mecz zbliżał się ku końcowi. Zanosiło się, że tego dnia drużyny zadowolić się będą musiały podziałem punktów. Na szczęście Lechici mieli inne plany. Sędzia zawodów do podstawowego czasu gry doliczył 180 sekund. Grający w dziesięciu Lechici jeszcze raz spróbowali odmienić losy spotkania. Nie ma co ukrywać, na trybunach już wszyscy pogodzili się z remisem, który w obliczu liczebnego osłabienia gospodarzy wydał się wynikiem do przyjęcia. Piłkarzy podział punktów jednak nie zadowalał. W 93 minucie meczu rypinianie  wywalczyli rzut rożny. Piłka wrzucona w pole karne minęła wszystkich, łącznie z bramkarzem Chełminianki. Na dalszym słupku czekał na nią Marcin Mrówczyński, który bez trudu wepchnął ją do siatki i po chwili oszalał z radości. 

 

    Sędzia zawodów nie pozwolił już gościom wznowić gry od środka i tym samym komplet punktów został w Rypinie. Lechici wzorowo wyszli z sytuacji, którą sami na własne życzenie sobie zafundowali. Nie bronili remisu i mimo gry w dziesięciu podjęli ryzyko, które przyniosło im triumf i dało awans na piąte miejsce w tabeli.

 

 

 

 

Lech Rypin - Chełminianka Chełmno 3:2 (1:0)


 

Bramki: Bocian 11', Moszczyński 65', Mrówczyński 90+3' - Gross 68', Rogulski 88'

 

Skład Lecha: Kowalczuk - J.Trędewicz, Rybka (Żbikowski 46'), Buchalski, Szymborski, Bocian (Rutkowski 60'), Fodrowski (Markowski 89'), Mrówczyński. M.Trędewicz, Moszczyński, Magdziński

 

Żółte kartki dla Lecha: Buchalski, Mrówczyński, Rutkowski


Czerwona kartka: Buchalski (za dwie żółte)


Inne newsy: