Sponsorzy:
Kadra
Terminarz
Tabela
1. Zawisza Bydgoszcz39
2. Włocłavia Włocławek36
3. Lider Włocławek36
4. Sportis Łochowo30
5. Chemik Bydgoszcz28
6. Kujawianka Izbica Kujawska26
7. Legia Chełmża26
8. Pogoń Mogilno26
9. Sparta Brodnica25
10. BKS Bydgoszcz23
11. Unia Gniewkowo21
12. Wda Świecie21
13. Lech Rypin21
14. Chełminianka Chełmno16
15. Cuiavia Inowrocław15
16. Start Pruszcz14
17. Kujawiak Kowal13
18. Orlęta Aleksandrów Kujawski13
Trzynaście minut, które wstrząsnęło Inowrocławiem:


      Niesamowite okoliczności towarzyszyły zwycięstwu rypińskiego Lecha nad Cuiavią Inowrocław. Nasz zespół, po emocjonującym spotkaniu pokonał gospodarzy 4:3. Nie byłoby może w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na trzynaście minut przed zakończeniem gry miejscowi prowadzili 3:1.

 

Takie mecze budują drużynę. Lechici w Inowrocławiu pokazali charakter i udowodnili, że nawet z najbardziej trudnego położenia da się wyjść obronną ręką. Wygrana w tak nieprawdopodobnym stylu z pewnością odciśnie swoje piętno na postawie zespołu w następnych spotkaniach. Determinacja w dążeniu do celu, jaką rypinianie zaprezentowali w niedzielne wczesne popołudnie to ogromny zastrzyk pozytywnej energii, który przyda się drużynie w obliczu zbliżającego się niezwykle trudnego meczu z Chemikiem Bydgoszcz.

 

Niedzielne starcie nasz zespół rozpoczął od ataków. Podopieczni trenera Tomasza Paczkowskiego próbowali gospodarzom narzucić swoje warunki gry. Konsekwentnie dążyli też do objęcia prowadzenia. Niestety nie udało im się rozbić obrony Cuiavii. Na domiar złego w 21 minucie spotkania rypinianie stracili gola. Jego autorem był Michał Kruszczyński, który mierzonym strzałem przy słupku nie dał szans Klaudiuszowi Kurkowi. Stracona bramka podziałała mobilizująco na Lecha. Już trzy minuty później było bowiem 1:1. Na listę strzelców wpisał się Maciej Rożnowski. Z remisu nasza drużyna nie cieszyła się jednak długo. W 33 minucie gry inowrocławianie ponownie wyszli na prowadzenie. Do piłki odbitej od słupka dopadł strzelec pierwszego gola dla miejscowych Michał Kruszczyński i bez problemu posłał ją do siatki.

 

Skromne prowadzenie gospodarzy utrzymało się do gwizdka na przerwę. Po zmianie stron Lechici zabrali się za odrabianie strat. Długo jednak nie potrafili znaleźć recepty na szczelną defensywę Cuiavii. Minuty upływały, a wynik nadal brzmiał 2:1. Gospodarze, zadowoleni z rezultatu nie kwapili się do otwartej gry, ewidentnie czekając na szansę z kontrataku. Ta nadarzyła się w 67 minucie gry. Z piłką w polu karnym znalazł się Dariusz Słupski, który silnym uderzeniem w okienko podwyższył prowadzenie inowrocławian.

 

Trzecie trafienie gospodarzy zdawało się przesądzać losy spotkania. Rypinianie byli jednak innego zdania. W 77 minucie meczu nasz zespół zdobył gola kontaktowego. Po raz drugi tego dnia, bramkarza biało - zielonych Jakuba Ciesielskiego pokonał Maciej Rożnowski, potwierdzając tym samym, że decyzja o zatrudnieniu go w klubie z Rypina była strzałem w dziesiątkę. Gol kontaktowy wyzwolił w naszych zawodników dodatkowe pokłady energii. Lechici na dobre uwierzyli, że powrót do domu z punktami nadal jest realny. Na cztery minuty przed zakończeniem było już 3:3. Tym razem piłka do siatki Cuiavii wpadła za sprawą najskuteczniejszego piłkarza Lecha – Marka Magdzińskiego. Gol dający remis rypinianom z pewnością musiał w gospodarzach wywołać wielką konsternację. To, co jednak nastąpiło w ostatniej minucie gry trudno nawet określić odpowiednimi słowami. Miejscowi, którzy z mozołem przez całe niemal spotkanie wypracowywali sobie korzystny rezultat, w tej właśnie chwili tracili wszystko. Stało się to za sprawą Szymona Moszczyńskiego. Doświadczony pomocnik rypinian strzałem w długi róg dał swojej drużynie zwycięstwo, pogrążając jednocześnie miejscowych.

 

     Wygrana w Inowrocławiu bez wątpienia na długo zapadnie w pamięć rypińskich kibiców. Takie mecze nie zdarzają się bowiem zbyt często. Lechitom za ich postawę należą się głębokie ukłony. Miejmy nadzieję, że ta wygrana, odniesiona w tak emocjonujących okolicznościach zdejmie z rypinian obiegową opinię o zespole własnego boiska.

 

Cuiavia Inowrocław - Lech Rypin 3:4 (2:1)


Bramki: Kruszczyński 21' 33', Słupski 67' - Rożnowski 24' 77', Magdziński 86', Moszczyński 90'

 

Skład Cuiavii: Ciesielski - Timm, Błaszczyk, Marczyński, K.Maciejewski, P.Wiśniewski (Brzóstowski 62'), Majchrzak, Jastrzębski, Mielcarek (M.Wiśniewski 85'), Kruszczyński, Słupski

 

Skład Lecha: Kurek - Rybka, Moszczyński, Rożnowski, Magdziński, Fodrowski, Szymborski, Buchalski, M. Trędewicz (70' Jankowski), J. Trędewicz, Nishizawa (70' Bocian)

 

Żółte kartki: Magdziński, Moszczyński (Lech)

 

Czerwona kartka: Moszczyński (za dwie zółte)

Inne newsy: