Sponsorzy:
Bydgoski test Lechitów:


     W oczekiwaniu na awans reprezentacji Polski do turnieju finałowego piłkarskich mistrzostw świata w Rosji, w najbliższy weekend kibice w całym kraju mieli będą okazję emocjonować się rozgrywkami ligowymi. Czwartoligowe drużyny z Pomorza i Kujaw na boiska wybiegną już po raz dziesiąty w sezonie. Spośród dziewięciu zaplanowanych na sobotę i niedzielę spotkań na pierwszy plan wybija się wyraźnie mecz w Bydgoszczy, gdzie miejscowy Chemik zmierzy się z rypińskim Lechem.


Będzie to starcie lidera z czwartym aktualnie zespołem tabeli. Naprzeciw siebie staną zespoły preferujące ofensywny styl gry, z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć możemy więc, że goli przy ulicy Glinki nie powinno zabraknąć. Nie ma co owijać w bawełnę, Lech w Bydgoszczy nie wystąpi w roli faworyta. To gospodarze nim będą i to na nich ciąży presja wygranej. Chemicy po spadku z trzeciej ligi błyskawicznie chcą do niej powrócić. Dziewięć spotkań, dziewięć zwycięstw. Czyż można sobie wyobrazić lepszy start sezonu? Bydgoszczanie szybko urośli do roli kandydata numer jeden do awansu i prawdę mówiąc rywalom trudno będzie powstrzymać ich marsz do tytułu mistrza czwartej ligi. Bydgoszczanom nie robi żadnej różnicy to czy grają u siebie, czy na wyjeździe. Wygrywają na ogół wysoko, nie pozostawiając przeciwnikowi większych złudzeń. Najlepszym tego przykładem jest ubiegłotygodniowy triumf we Włocławku. Drużyna trenera Piotra Gruszki gładko uporała się z Liderem, wbijając mu aż cztery gole. O dziwo największe problemy Chemik miał w domowym meczu z outsiderem z Radomina. Nasz sąsiad zza miedzy twardo postawił się faworytowi, remisując z nim do 83 minuty spotkania 1:1. Gol Michała Żurowskiego z rzutu karnego ostatecznie jednak przechylił szalę zwycięstwa na stronę bydgoszczan i obyło się bez niespodzianki.

 

Jutrzejszy rywal Lechitów prawie nie traci bramek. We wszystkich rozegranych do tej pory ligowych potyczkach sezonu 2017/2018 golkiper zespołu znad Brdy zaledwie pięciokrotnie zmuszony był wyciągać piłkę z siatki. Solidna defensywa to oczywiście podstawa sukcesów Chemików, uwagę należy jednakże zwrócić także na ich walory ofensywne. Trzydzieści trzy gole zdobyte w dziewięciu grach to wynik więcej niż dobry. Tym imponującym łupem bramkowym podzieliło się aż dwunastu zawodników zespołu z Bydgoszczy. Najwięcej, bo po sześć razy bramkarzy rywali pokonywali Maciej Kot oraz Radosław Mik. Czterema trafieniami pochwalić może się z kolei, wspominany już wyżej Michał Żurowski.

 

Lech do Bydgoszczy nie jedzie jak na ścięcie. Rypinianie, co pokazał przykład Sokoła, mogą powalczyć z gospodarzem i napsuć mu wiele krwi.Podopieczni trenera Tomasza Paczkowskiego podbudowani fantastycznym finiszem w meczu z Cuiavią z optymizmem podejdą do sobotniej konfrontacji i spróbują stać się pierwszym zespołem w lidze, który urwie punkty liderowi. Rypinian stać na to i wierzymy, że mecz przy ulicy Glinki nie będzie jednostronnym widowiskiem.

 

      Początek tego niezwykle atrakcyjnie zapowiadającego się spotkania zaplanowano na godzinę 16:00. Poprowadzi je sędzia z Włocławka, pan Łukasz Zasada. Asystować będą mu panowie Sebastian Szubski oraz Rafał Jankowski.

Inne newsy: