Sponsorzy:
Lechici ponownie ogrywają rywali:

Lech Rypin 2-0 MKS Kutno

Grube, gol samobójczy


Skład Lecha:

Winiecki

Bojaruniec, Koprowski, Buchalski, Baranowski

Błaszczyk, Żurowski, Moszczyński, Stański (testowany)

Bojas, Kaczyński

 

Ławka:

Szafrański, Ragaman, Fredyk, Tarnowski, Grube, Gajkowski, Michalak

 

Łukasz Stański - pomocnik - Wisła II Płock

 

Lekkie urazy: Tabaczyński, Lewandowski, Biernacki


O godzinie 12 we Włocławku zawodnicy Lecha rozegrali kolejne spotkanie kontrolne. Przecinikiem jedenastki prowadzonej przez Sławomira Suchomskiego był MKS Kutno. Po pierwszym kwadransie gry piłkarze z Kutna mogli prowadzić już 2-0. Dwukrotnie doskonale spisał się Ariel Winiecki i uchronił nasz zespół przed stratą bramki. Po 20 minutach przewagi rywali, do głosu doszli lechici. Sytuacji bramkowej nie wykorzystał Artur Kaczyński. Po jego strzale na posterunku stanął golkiper MKS-u. Chwilę później na uderzenie z dystansu zdecydował się Szymon Moszczyński, jednak trafił wprost w bramkarza. W 39 minucie Kaczyński minął dwóch piłkarzy Kutna i podał do Baranowskiego. Strzał naszego zawodnika wybił obrońca. Po chwili obok bramki strzelał Żurowski. W 43 minucie testowany Łukasz Stański zdecydował się na uderzenie z 20 metrów. Tuż przed przerwą stuprocentową sytuację mieli lechici. Po dośrodkowaniu Bojaruńca, głową strzelał Bojas, jednak niecelnie. Pierwsza część to wyrównana gra obu ekip. Pierwsze 20 minut przebiegało pod dyktando MKS-u. Później inicjatywę przejęli piłkarze z Rypina.

W drugiej połowie na zmiany weszli: Szafrański, Ragaman, Tarnowski, Grube i Gajkowski. Od pierwszej minuty rypinianie wyraźnie przeważali. Po składnej akcji Baranowski zagrał do Grube, a ten umieścił pikę w pustej bramce. W 60 minucie Stańskiego na placu gry zastąpił Michalak. Po dośrodkowaniu Pawła Bojaruńca, piłkę z pola karnego niefortunnie wybijał zawodnik z Kutna i trafił nią prosto do swojej bramki. Lechici prowadzili 2-0. 82 minuta przyniosła kolejną sytuację bramkową dla Lecha. Tym razem Michalak minął piłkarzy Kutna, jednak jego uderzenie obronił bramkarz. Lechici do końca kontrolowali grę i dowieźli zwycięstwo. Spotkanie toczyło się w trudnych warunkch atmosferycznych. Na przeszkodzie stawał silnie wiejący wiatr.

Inne newsy: