Sponsorzy:
Przegrana na początek:


LECH: Osiecki - Baranowski, Rybka, Buchalski, J. Trędewicz, Fodrowski, P. Lewandowski   (M. Rutkowski 58 min), R. Lewandowski, Jankowski, M. Trędewicz, Jasieniecki (Kowalski  60 min)          Moszczyński pauzował za żółte kartki  

W pierwszym meczu rundy wiosennej niestety Lech przegrał z BKS-em Bydgoszcz 2:3. Przed spotkaniem uczciliśmy minutą ciszy zmarłego niedawno byłego zawodnika, trenera i działacza ś.p. Włodzimierza Góreckiego. Przez cały mecz byliśmy lepszym zespołem, prowadziliśmy grę, mieliśmy kilka sytuacji na strzelenie goli jednak brakowało skutecznego wykończenia. Pierwsza połowa zaczęła sie od ataków gospodarzy czego efektem był gol z rzutu karnego Buchalskiego w 6 min. Chwilę póżniej mógł on podwyższyć wynik lecz nie trafił praktycznie do pustej bramki głową. Goście wręcz mieli skuteczność stuprocentową, oddali 3 strzały z czego jeden z rzutu karnego w 29 minucie i wszystkie były niestety celne. Przed przerwą ładnym uderzeniem popisał się R. Lewandowski jednak minimalnie chybił, ponadto M. Trędewicz przegrał pojedynek sam na sam z golkiperem gości. Do przerwy było 1:2.
Druga połowa ponownie zaczęła się od zdecydowanych ataków gospodarzy. Na boisku w 58 min. pojawił się debiutujący  Adrian Kowalski i powracający do Lecha Mariusz Rutkowski który po dośrodkowaniu Jankowskiego trafił z pięknej przewrotki w spojenie bramki przeciwnika. Nasz zespół nie miał szczęścia do wykorzystywania akcji w dniu dzisiejszym. W 64 min tracimy gola na 1:3. Po tym golu Lechici nie podłamali się i z większym animuszem zaatakowali przeciwnika czego efektem była bramka Kowalskiego, który pokazał się z dobrej strony w tym meczu. Do końca próbowaliśmy wyrównać jednak się nie udało. Brawa dla zespołu za ambitną walkę do końca. Za tydzień czeka nas wyjazd do Włocławka i pojedynek z tamtejszą Włocłavią.

Inne newsy: